niedziela, 21 maja 2017

Gdy pozostają już tylko instynkty




Ann (Margot Robbie) jest jednym z ostatnich ludzi ocalałych z nienazwanej (dla widza) katastrofy. Dzielnie zajmuje się swoim domostwem, ufność pokładając w Bogu. Jak każda istota ludzka tęskni za drugim człowiekiem. Jej pragnienie spełni się wraz z przybyciem Johna (Chiwetel Ejiofor). Bohater jest naukowcem, który cudem przeżył zabójcze napromieniowanie. Pomimo wielu różnic bohaterowie powoli zaczynają ze sobą współpracować - człowiek ciągnie do drugiego człowieka. Wszystko jest na najlepszej drodze do odnalezienia optymalnego szczęścia dla obojga bohaterów, ale wtedy pojawia się Caleb (Chris Pine).


Katastrofa, na którą w filmie Z jak Zachariasz (Z for Zachariah, reż. Craig Zobel, 2015) napotyka ludzkość, jest dla reżysera doskonałym pretekstem do analizy pierwotnej natury człowieka. Ann i John są przeciwieństwami. Ona – zacofana, biała wieśniaczka, pokładająca wiarę w Bogu. On – czarnoskóry naukowiec opierający się w swoich działaniach na nauce. Właściwie nic ich nie łączy, może poza chucią – a i ta wyraźnie bardziej ze strony kobiety (młodość). Matka natura zadbała jednak, by gatunek nie wymarł narzucając potrzebę bliskości oraz instynkt rozrodczy. Od kobiety żąda on stania się matką, a od mężczyzny - zapłodnienia samicy. Gdy samica nie będzie miała wyboru, zadowoli się tym, co ma, w przeciwnym razie, świadomie lub podświadomie, zawsze szukała będzie najlepszego samca. Ludzie to jednak nie zwierzęta i z nimi sprawa jest trochę bardziej skomplikowana – niestety, tylko trochę. John widzi, co się zaczyna powoli rodzić pomiędzy Ann i Calebem i wie, że gdy się to ostatecznie dokona, wyrzucony zostanie poza nawias "stada". Zdaje sobie sprawę ze swojej wartości ("uzbrojonego" w wiedzę naukowca), jednak wie również, że jest ona istotna tylko do momentu, gdy będzie przydatna. Wie, że dla tych, wychowanych w zgodzie z tradycją białych, "gdy czarnuch zrobi, co do niego należy, czarny będzie mógł odejść" (wybudowanie generatora prądu). Jego jednak natura również wyposażyła w instynkt przetrwania, a życie przetestowało w trudnych sytuacjach (dramatyczna sytuacja z młodszym bratem Ann). Koniec końców samica (gdy nie będzie miała innego wyboru) zadowoli się tym samcem, który przy niej pozostanie.


Reżyser prowadzi film bardzo spokojnie, oszczędzając widzom gwałtownych zwrotów akcji. Wszystkie relacje pomiędzy bohaterami wyrażone są półsłówkami, gestami, które zdają się jednak mówić wszystko. Widzowie zmuszeni są do samodzielnego wyrobienia sobie opinii o poszczególnych bohaterach. Nie wybiela się ich ani nie demonizuje, wyposaża jedynie w zalety i wady przynależne opisywanemu charakterowi. Spośród trojga bohaterów prym wiedzie Anna, w przekonującej interpretacji Margot Robbie (jeszcze przed jej brawurowym występem w Suicide Squad, reż. David Ayer, 2016). Jest to postać również najbardziej tragiczna. Całkiem zaradna, bo wychowana na wsi, ma szereg atrybutów, o które warto zabiegać. Posiada dom, ziemię, maszyny, i narzędzia, które pozwolą na przeżycie. Do tego jest młoda i atrakcyjna. Długa rozłąka z najbliższymi rozbudziła w niej tęsknotę za drugim człowiekiem. Wychowywana tradycyjnie, nie wydaje się ani zbytnio mądra ani też inteligentna. Do tego bogobojna i z dobrym sercem, nie stroniąca od zabobonów. Wydaje się być doskonałą zdobyczą dla "ludzkich zwierząt". Caleb jest jej męskim odbiciem. Przystojny, młody robotnik fizyczny, pochodzący z tych samych stron co Ann. Wychowany w tej samej wierze, również kieruje się instynktem. Zdaje sobie sprawę z przewagi, którą powoli zdobywa nad konkurentem. W porównaniu z nimi John mieni się niczym przybysz z innej planety (pierwszy raz w filmie bohater pojawia się w kombinezonie przywodzącym na myśl kosmitę). Naukowiec, w swoim działaniu wykorzystujący przede wszystkim umysł, nie dający ponosić się instynktowi (powstrzymywanie Ann prze przedwczesnym spółkowaniem). Jego metody sprawdzały się w cywilizowanym świecie, którego jednak już nie ma. W jego miejscu pozostały już tylko pierwotne instynkty. John zdaje sobie sprawę, że traci szansę, która będzie nie do odzyskania. W świecie, w którym rządzą instynkty, zmuszony będzie poddać się im w imię własnego przetrwania.


Swoim najnowszym filmem Craig Zobel wpisuje się w jeden z trendów współczesnego kina, w którym za temat przewodni obiera się postępowanie ludzi w trakcie, lub bezpośrednio po wybuchu jakiegoś z kataklizmów. Opowiadają o tym m.in. 10 Cloverfield Lane (reż. Dan Trachtenberg, 2016), Snowpiercer: Arka przyszłości (Snowpiercer, reż. Joon-ho Bong, 2013), Strefa X (Monsters, reż. Gareth Edwards, 2010), Trzy dni (Tres dias, reż. F. Javier Gutiérrez, 2008) i inne. Z jak Zachariasz jest jednak od tych filmów o wiele mniej "krzykliwy", bardziej oszczędny w środkach filmowego wyrazu, co jednak w żadnym wypadku nie umniejsza siły jego przekazu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz